sobota, 31 marca 2012

Rozdział 31.

- Przestań -  szepnęłam jeszcze bardziej zawstydzona. Odsunął moje ręce od twarzy patrząc mi prosto w oczy. Przygryzłam wargę, a to oznaczało tylko jedno. Przysunął twarz bliżej mojej, prawie stykaliśmy się nosami. Przejechał językiem po swoich czerwonych ustach, które w tym momencie mnie wołały, a ja cholernie pragnęłam ich zasmakować. Jakby chciał się ze mną w coś pobawić, a może tylko doprowadzić do zamierzonego czynu jaki to wywołało, potarł nosem mój policzek i pocałował kącik ust. Nie zważając na to jak zareaguje wpiłam się w jego usta. Już dawno chciałam poczuć jego wargi na swoich. Pocałunek był długi i odurzający, jak cholernie dobry narkotyk i zapewne jakbym smakowała go dłużej, był by moim uzależnieniem. Oderwałam się od jego ust i westchnęłam z zadowolenia. Całował cudownie, zarazem spokojnie jak i namiętnie. Bóg pocałunków. Mój Bóg pocałunków.
- Znów się rumienisz. - dotknął opuszkami palców mojego policzka. 
- I chyba dzięki takim...zachowaniom, to się nie zmieni. 
- Mam nadzieję. - stwierdził przyglądając mi się.
- Mam ochotę na spacer. - powiedziałam wstając z ziemi i poprawiając ramiączko od stroju.


Spokojnie spacerowaliśmy kolejną uliczką coraz bardziej opustoszałego miasta. Tematów na mnie brakowało, co bardzo mnie ucieszyło, bo nie lubiłam krępującej ciszy. 
- Zgłodniałem. - powiedział patrząc na mnie. 
- Zupełnie jak Niall. - pociągnęłam go za rękę. - No chodź. 
Zaciągnęłam go do budki z goframi. Lubiłam je, a w szczególności z bitą śmietaną i owocami. Zayn wziął tylko z bitą śmietaną. Usiedliśmy na pobliskiej ławce.
- Malik! Znów zabrałeś mi truskawkę. 
- Moja wina, że są takie dobre? 
- Nie. Twoja wina, że nie wziąłeś ich dla siebie, tylko wyjadasz moje.  - powiedziałam odsuwając mojego gofra z zasięgu jego rąk. 
- Oj, daj jeszcze jedną. 
- A idź Ty w cholerę! - zaśmiałam się i dałam mu jeszcze jeden z owoców. 
- Dobre. - stwierdził zjadając MOJĄ truskawkę. - Masz bitą śmietanę na twarzy. 
- Gdzie? - odruchowo otarłam wierzchem ręki usta. 
- Nie tu. - pokręcił przecząco głową. 
- To gdzie?
- Tu. - przyłożył mi swojego gofra do twarzy zostawiając w tym miejscu cała bitą śmietanę. 
- Jesteś niemożliwy. - zaśmiałam się i odpłaciłam się tym samym, a mianowicie mój posiłek wylądował na jego twarzy. 
- Wyglądasz słodko. - powiedział wycierając chusteczką twarz.
- Teraz to się nie podlizuj. - zabrałam mu chusteczkę, żeby i siebie doprowadzić do porządku. 
- Wybacz. - uśmiechnął się figlarnie. 
- Zastanowię się. - szturchnęłam go łokciem w brzuch i wstałam z ławki. - Idziesz? 
- Z Tobą? Pff. Chyba zawsze. - zaśmiałam się z jego odpowiedzi. Podszedł do mnie automatycznie łapiąc mnie za rękę. Popatrzyłam na nasze splecione dłonie, a potem na niego. Nie wiem jak zinterpretował moje spojrzenie, ale poluźnił uścisk by puścić moją rękę.
- Nawet nie próbuj -  zagroziłam ściskając jego dłoń w swojej. Uśmiechnął się tak jak lubiłam najbardziej. 


- Może już wrócimy? 
Robiło się powoli ciemno, a my nie byliśmy zbyt ciepło ubrani.
- Jeszcze chwila. - odpowiedział sadzając mnie ponownie na brzegu fontanny. 
- Zimno. Zayn, wracajmy. 
- Proszę jeszcze chwila. Daj mi się zastanowić nad tym co chcę Ci powiedzieć. 
Zamilkłam zastanawiając się o czym chce porozmawiać. 
- Nathalie. Ten, ten pocałunek w ogrodzie, on potwierdził wszystko co do tej pory mi się zdawało. - wstał i stanął przede mną. - Nie wiem czy chciałabyś, ale ja bardzo chcę, żeby takie sytuacje się częściej zdarzały. - podeszłam do niego bliżej. Załapał mnie za dłonie.
- Chciałbyś, czy zechciałabyś... Mogłabyś... -  nie mógł z siebie tego wykrztusić. 
- Chcę i mogę Zayn. - dopowiedziałam spoglądając w jego brązowe oczy. 
- Uwielbiam Cię. - wyszeptał i zbliżył się jeszcze bardziej. Cmoknęłam go szybko w usta. 
- Co to miało być? - zaśmiał się. - To robi się tak. 
I kolejny raz tego dnia, nasze usta się złączyły, w pocałunku pełnym uczucia i pragnienia. W naszym pocałunku. 
- Chodźmy. - załapał mnie za rękę i ruszyliśmy w stronę domu. 


Było grubo po 22, gdy weszliśmy do środka. 
- Gdzie tak długo się szlajaliście? - z salonu wyskoczyła Patrycja. Popatrzyła na nasze splecione dłonie i tylko się uśmiechnęła wychodząc. 
- Chyba zrozumiała. - zaśmiał się Zayn i cmoknął mnie w czoło. ' Chyba będę uzależniona od jego pocałunków. ' Dosiedliśmy się do reszty. Malik na Liam`ie , ja na Claudii. 
- Nie za wygodnie? - spytała siostrzyczka. 
- Masz kościste nogi, więc nie. - zaśmiałam się z wyrazu jej twarzy i zeszłam. 
- Dajcie mi gdzieś usiąść. - marudziłam. 
- Mogłaś przyjść wcześniej. 
- Będziecie coś chcieli. - powiedziałam idą co kuchni. - Zayn chcesz coś do jedzenia?
- Już idę.
Podszedł do mnie kładąc mi ręce na biodrach, gdy już byliśmy w kuchni.
- Wiesz. - przysunął się bliżej. - powtórzył bym to co się dziś stało w ogródku. Co myślisz? 
- Czy ja wiem, czy zasłużyłeś. - odsunęłam się kawałek, ale wpadłam na krzesło, co wywołało u niego cichy śmiech. 
- Ja zawszę zasługuję na coś takiego, a szczególnie od Ciebie. - przysunął się. 
- Pff. - położyłam mu rękę na karku. 
- No to działamy. - szepnął i już któryś raz pocałował mnie tego dnia. Ale tym razem tak, że jeśli nie trzymałabym się go, pewnie osunęłabym się na podłogę. 
- Zwariuję. - wyszeptałam. 
- Prędzej ja z Tobą, jeśli będziesz tak całować. 
- To nie jestem sama. - odsunęłam się od niego i wstawiłam wodę na kawę, potrzebna mi była kofeina, dużo kofeiny. 
Z kubkami kawy i kilkoma kanapkami wróciliśmy do reszty bandy. Oglądali coś, coś co wyglądało jak denny tani horror. Czyli nic ciekawego. Tym razem od razu usiedliśmy na podłodze. 
- Nathalie. - zaczął marudzić mi Niall. - Daj jedną kanapkę. 
- Nie. 
- Tylko jedną. 
- Nie. Mogłeś mi wcześniej zrobić miejsce to być dostał.
- No kawałeczek. 
- Z kawałeczka to możesz zaraz dostać.
Zayn, który siedział obok mnie poklepał Horana po ręce i powiedział,  pokręcił ze śmiechem głową. 
- A ty się nie śmiej, bo więcej ci nie zrobię. 
- Będę grzeczny. - zapewnij pijąc kawę. 
Po kilkunastu minutach oglądania tego czegoś, myślałam, że tam zasnę. 
- Włączcie coś innego. Coś co da się oglądać. - powiedziałam. 
- Nie marudź. - odezwała się Patrycja. 
- Będę marudzić. I tak tego nie oglądasz tylko macasz się z Haroldem. - zaśmiałam się z ich min.
- No dobra. Możecie włączyć coś innego. - zaproponował Hazza. 
- No w końcu ktoś się ze mną zgodził. 
Zadowolona włączyłam, dużo lepszy horror i usiadłam obok Zayn`a . Mojego Zayn`a.
- Jeśli będziesz się bała, to zawsze możesz się poprzytulać. - wymruczał mi do ucha.
- Nie licz na to, kotku.
- A może jednak. - powiedział i położył rękę na moje ramiona. 
- Jesteś niemożliwy. - oparłam się o niego, co wywołało u niego uśmiech i zetknięcie jego ust z moim czołem oraz podejrzane spojrzenia towarzystwa. 

__________________
no i jest! pisałam go długo, ale i tak nie wyszedł tak jak chciałam.  ;C 
+Macie tą waszą upragnioną parę. ZADOWOLENI ? ; >
++ Dzięki kochani za tyle wyświetleń. < 3

17 komentarzy:

  1. ; o
    świetny . ; d

    ~ Aniaa .

    OdpowiedzUsuń
  2. Zadowoleni <3 Wyszedł całkiem fajnie :)

    Ale ja nadal proszę o draaamat! :D Koniecznie!
    Teraz jak już wszyscy będą zadowoleni z pary, to niech się chociaż zgodzą na dramat! :D

    mielonka

    OdpowiedzUsuń
  3. jeden z najlepszych rozdziałów ! <33

    -Paulina.

    OdpowiedzUsuń
  4. no w końcu są parą <3
    świetny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdział jak zawsze świetny . :3

    ~Ania. ( colorovelove.fbl.pl )

    OdpowiedzUsuń
  6. Oczywiście, że zadowoleni :DD
    Boski <3 !

    OdpowiedzUsuń
  7. opowiadanie super...extra..;p

    mysle ze to bedzie troche przewidywalne ...i żyli długo i szczęśliwie..

    nie bierz tego do siebie rozdział bardzo fajny..



    Uszatek.

    OdpowiedzUsuń
  8. zadowoleni , a jak inaczej ? <3
    a dramat z kim ? z czym ?
    może dam się skusić ? :D
    jutro dodasz nowy ? :*

    Marta .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. [ majtuuxd.fbl.pl ] mój photoblog <3

      Usuń
  9. mrrr :d
    podoba mi się :D
    nareszcie są razem :D
    uwielbiam CIĘ <3
    czekam na więcej miłości :d ;****

    OdpowiedzUsuń
  10. swieeeeeeeetny rozdzial. jeden z najlepszych < 33
    kocham twoj blog !!!
    ma nie byc zadnego dramatu ! jest za pieknie zeby to zniszczyc !!!!!!!!!!!!!!
    J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale gdy się zniszczy, to trzeba to naprawić, a po dramacie może być jeszcze piękniej! :D

      Usuń
    2. Zgadzam sie w 100 %, ale wygląda na to, że tylko my chcemy dramat :(
      Monka

      Usuń
  11. Boooski ♥
    Czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  12. tak, zadowoleni <3. rozdział świetny ;). czekam na nn ;d.

    OdpowiedzUsuń
  13. kiedy nasteeeepny kochana ?
    codziennie wchodze po kilka razy i sprawdzam czy jest juz 32...
    J. < 33

    OdpowiedzUsuń