czwartek, 8 marca 2012

Rozdział 22.

A może to prawda. Może to ja się zmieniłam. Wszystko jest inaczej niż powinno. Powinniśmy teraz wszyscy razem siedzieć i śmiać się z kolejnych sucharów chłopaków, a nie kłócić się z najlepszymi przyjaciółmi.
- Dlaczego to zawsze ja muszę coś zepsuć? - spytałam samą siebie wstając ze schodów.
- Nie obwiniaj się. - powiedział Liam. Pewnie usłyszał co mówiłam.
- Ale jak mam się nie obwiniać jak to prawda. - stwierdziłam podnosząc talerz. Zapadła cisza. Sprzątnęłam resztki talerza z podłogi i usiadłam na krześle.
- O co chodziło Louis`owi, kiedy wskazał na mnie? - spytał nie pewnie Zayn. Spojrzałam na niego. Wiedziałam, że jest ciekawy, ale też nie chciał naciskać.
- Powiem wam, tylko błagam zachowajcie to dla siebie. - na zgodę wszyscy pokiwali głowami i zaczęli się we mnie wpatrywać.


" Wiosenne popołudnie. Byłam umówiona z moim chłopakiem Eric`em. Jak zwykle zadowolona szłam w to samo miejsce przy cukierni. Już z daleka go widziałam. Pomachałam mu, a on się odwrócił. Coś było nie tak. - pomyślałam.
- Cześć - przywitałam się z nim. Chciałam pocałować go w policzek, ale odwrócił twarz w drugą stronę. - Co jest?
- Co jest? Nic nie ma. Jest dobrze. - powiedział sarkastycznie.
- Przecież wiedzę. - dalej stałam przy swoim.
- Dobra! Widziałem Cię! - wykrzyczał - Widziałem Cię z tym pieprzonym pedałkiem od pasków! Znowu byliście razem!
- To nie jest pedałek! Tylko mój przyjaciel do cholery!
- I jeszcze go teraz bronisz! Jesteś żałosna! - wydarł się jeszcze bardziej i przy okazji zwracając na siebie jeszcze większą uwagę. Po przeciwnej stronie ulicy zobaczyłam kumpla, który nam się przyglądał. - Myślisz, że nie wiem co robicie jak jesteście sami? Na pewno się pieprz... *PLASK* - zamachnęłam się i moja ręka z nie małą siłą znalazła się na policzku już mojego byłego chłopaka.

- Ty mała suko! - wiedziałam, że tak będzie. Tym razem to ja oberwałam od tego damskiego boksera. Kumpel stojący po drugiej stronie ulicy w tej chwili znalazł się przy nas, szarpiąc się z Eric`em.
- Lukas! Zostaw go! - zwróciłam się do kumpla. - Zostaw go do cholery! 
Pomogło. Uderzył go jeszcze raz i z rozciętą wargą odwrócił się w moją stronę. " 


- Kilka dni po tym incydencie od siostry Eric`a dowiedziałam się, że jej kochany braciszek leży pobity. Okazało się, że to właśnie Lukas z kumplami się nim zajął. 
- Ja i tak dalej nie rozumiem zachowania Lou. - powiedział zamyślony Niall
- On do tej pory nie wie, że to w jego obronie stając oberwałam, a za to, że to ja dostałam, dostał i Eric. 
- A co to ma wspólnego ze mną? - spytał Zayn.
- Może myśli, że jeśli się zwiążecie i nic z tego nie wyjdzie to skończysz jak tamten. - chyba dobrze stwierdził Harry. 
- Mam do was prośbę. Nie mówcie nic Lou. 
- Ale Nata, może wtedy wszystko będzie dobrze - zaczęła namawiać mnie do zmiany decyzji Claudia. 
- Dobrze? - gorzko się zaśmiałam. - Teraz przynajmniej wiem, co sądzie o mnie najlepszy przyjaciel. Przepraszam, ale chyba pójdę do siebie. - powiedziałam. 
- Nata? - zaczęła Patrycja. 
- Spokojnie. Tym razem nie zamierzam wyjeżdżać. - lekko się uśmiechnęłam i wyszłam. 


Ledwo co weszłam do swojego pokoju już ktoś dobijał się do drzwi. Nie miałam jakoś ochoty na towarzystwo, ale osoba stojąca za drzwiami jednak tego nie rozumiała, bo dalej dzwoniła i na przemian pukała.
- Momeeent! - krzyknęłam schodząc ze schodów. Po otworzeniu drzwi do domu wpadł Zayn i to dosłownie. 
- Co Ty tu robisz? 
- Wiesz, jakoś nie chce mi się znowu latać wte i wewte. 
Zaśmialiśmy się.


Oparta plecami o ścianę słuchałam opowiadań o dzieciństwie mojego przyjaciela (?). Właśnie czy mogę nazwać Zayn`a przyjacielem? Chyba powinnam, chociaż po tej akcji u Lukas`a to już nie wiem. Znowu dotknął mojej ręki, a te cholerne dreszcze doprowadzały mnie powoli do szału. 
- Słuchasz mnie w ogóle?
- Wybacz, zamyśliłam się. 
- Jestem ciekawa o kim tak myślisz. - powiedział kładąc się na łóżku, tak, że opierał brodę o moje nogi. 
- Nie bądź taki ciekawski, Malik. - powiedziałam i poczochrałam jego idealnie ułożoną fryzurę. 
- Jak mogłaś! - powiedział starając się przywrócić jej poprzedni wygląd.
- Oh, zostaw. - powiedziałam jeszcze bardziej ją rozwalając. - Wyglądasz jak Pattinson. -  wybuchnęłam śmiechem, a Zayn całkowicie się obraził. Usiadł po drugiej stronie łóżka z założonymi rękami na klatce piersiowej. Udając obrażonego wyglądał tak słodko. Jak pięciolatek, któremu właśnie zabrano jego ulubioną zabawkę. ' Nata, z Tobą jest coraz gorzej'. Podsunęłam się do niego i tym razem to ja położyłam mu głowę na nogach. Nie zareagował, dalej patrzył się w jeden punkt wysoko nade mną. 
- Zayn. - zaczęłam marudzić, powinno zadziałać. Zawsze działa. - Zayn, Zayn, Zaaayn nooo. 
- Nie mogę się na Ciebie długo gniewać.  - powiedział przeczesując ręką włosy. - Powiedz mi coś więcej o sobie.  - zagadnął.
I od tego momentu zaczęły się opowiadania poprzedzane pytaniami Zayn`a. W przeciągu trzech godzin wiedział o mnie prawie tyle co Patrycja. Opowieść o wyprawie z Brian`em nad jezioro przerwał nam dzwonek do drzwi. 
- Ja się nie ruszam - powiedziałam sprawdzając godzinę. 
- Okej, pójdę - powiedział i wyszedł z pokoju. 


[perspektywa Zayn`a]


Zszedłem po schodach kierując się w stronę drzwi frontowych. Mam nadzieję, że to będzie jakaś pomyłka, bo chcę już wrócić na górę do Naty, SAM. Ktoś ponownie zadzwonił. 
- No już. - mruknąłem naciskając klamkę. Na schodkach stał chłopak, gdzieś mojego wzrostu. Blondyn z parą zielonych oczu. W ręce trzymał kilka pojedynczych białych różyczek. Takie jakie Nata lubiła najbardziej. Więc pewnie przyszedł do niej. 
- Jest Nathalie? - spytał poprawiając wstążkę na jednym z pąków róż. 
- To zależy dla kogo. - odpowiedziałem szorstko. Chłopak zlustrował mnie wzrokiem i coś powiedział pod nosem po czym wyciągnął do mnie rękę.
- Nie przedstawiałem się. Jestem...  


________________
i jak ? opłacało wam się czekać? jak myślicie kto będzie chciał zobaczyć się z Natą? 
+ wszystkich czytających proszę o skomentowanie. ! chcę wiedzieć ile osób to czyta. < 3 
pozdrawiam i wszystkiego najlepszego kobitki < 3 ; **

16 komentarzy:

  1. - ja czytam ! ;3
    Pisz dalej bo jest świetnie ♥
    + Najlepszego na dzień kobiet ; *

    OdpowiedzUsuń
  2. ja !; D
    no teraz to dałaś zagadke ale i tak świetnie <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne ;))
    mam pomysł kto tam może być :DD
    Najlepszego na Dzień Kobiet :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny rozdział , jak zawsze zresztą . ; )

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałam, więc komentuję.:D Opłacało się, ale jest strasznie krótki, chcę więcej!

    OdpowiedzUsuń
  6. czytam każdy, ale nie za każdym razem komentuję, bo coś mi się pieprzy z dodawaniem komentarzy. rozdział świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja czytam xd super ;d ;***

    OdpowiedzUsuń
  8. czekaaam . ; d

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba wiem kto to jest..xd
    Ale nie jestem pewna..xd
    Ja czytam twoje opowiadanie jest genialne..xd
    I zapraszam również do siebie..xd

    OdpowiedzUsuń
  10. Boski, czekam na następny :P

    http://ineedtheonething.blogspot.com/ zapraszam :)
    Em

    OdpowiedzUsuń
  11. Pieknie , pieknie , pieknie piszesz !!!
    Kiedy kolejny rozdzial kochana ?
    J.

    OdpowiedzUsuń
  12. ja czytam ! pisz kolejny, bo to jest świetne ! <3.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja czytam <3
    kiedy dodasz nowy rozdział ? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. super , pisz dalej :*

    OdpowiedzUsuń
  15. supeer !!
    kiedy będzie następny ? :]

    OdpowiedzUsuń
  16. Kooocham Cie za to że kończysz rozdział w takim momencie ; ********

    OdpowiedzUsuń